NowaFalaDobre wiadomości to też wiadomości

Gatunki · Polska

Ośrodek w Spychowie odchował 125 młodych cietrzewi — 109 trafiło do lasów, blisko 900 ptaków od 2018 r.

Autor Redakcja Nowa Fala··Przyroda

Tokujący samiec cietrzewia z rozłożonym białym ogonem i czerwonymi różami nad oczami
Tokujący kogut cietrzewia. Zdjęcie ilustracyjne — nie pochodzi z Ośrodka Hodowli Cietrzewia w Spychowie. Foto: Spjutkastare / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Ośrodek Hodowli Cietrzewia Nadleśnictwa Spychowo na Mazurach odchował w 2026 r. 125 młodych cietrzewi, a 109 z nich trafiło w sierpniu do nadleśnictw w różnych częściach Polski, biorących udział w odtwarzaniu populacji tego gatunku. Pozostałe 16 ptaków zostało na terenie Nadleśnictwa Spychowo — częściowo do wypuszczenia na miejscu, częściowo po to, by wzmocnić zmienność genetyczną stada podstawowego w ośrodku. Od początku działalności, czyli od 2018 r., leśnicy przekazali w ten sposób do natury blisko 900 ptaków.

Ile ptaków odchowano w Spychowie i dokąd trafiły?

Tegoroczny przychówek to 125 młodych cietrzewi — 109 przekazanych na zewnątrz i 16 pozostawionych w ośrodku. Ptaki nie trafiają prosto do lasu: po około ośmiu tygodniach od wyklucia są na tyle wyrośnięte, że można je przewieźć do wolier adaptacyjnych w docelowych miejscach wypuszczenia, gdzie spędzają jeszcze mniej więcej dwa miesiące, zanim wyjdą na wolność. Ten etap ma je przyzwyczaić do konkretnego terenu. Ośrodek prowadzi leśniczy Aleksander Adamski wraz z żoną i współpracownikami; mieści on równocześnie około 100 ptaków, licząc ptaki dorosłe stanowiące stado podstawowe.

Dlaczego tegoroczny sezon był trudniejszy niż zwykle?

Przeszkodą była pogoda w okresie klucia i wychowu piskląt. Nagłe zmiany temperatur i ulewne deszcze pod koniec czerwca oraz na początku lipca uderzyły w ptaki, które nie mają jeszcze wykształconych mechanizmów termoregulacji. Uratowało je to, że cietrzew znosi jaja praktycznie przez cały maj, a pisklęta klują się przez cały czerwiec — rozciągnięty w czasie lęg sprawił, że większość młodych ominęła najgorsze dni. Efekt i tak jest niższy niż rekord ośrodka: w 2021 r. Lasy Państwowe informowały o 137 odchowanych młodych cietrzewiach. Tegoroczne 125 to więc wynik dobry, ale nie rekordowy — i to mimo pełnego obsadzenia ośrodka.

Co 109 ptaków znaczy przy populacji liczącej 200-300 osobników?

Krajową populację cietrzewia Lasy Państwowe szacują dziś na około 200-300 osobników. Zestawienie tej liczby z tegorocznym przychówkiem daje skalę, której nie widać w samym komunikacie: 109 ptaków wypuszczonych w jednym sezonie odpowiada mniej więcej jednej trzeciej do połowy całej dzikiej populacji w Polsce. A blisko 900 ptaków przekazanych do natury od 2018 r. to około trzy do czterech razy więcej, niż liczy dziś cała krajowa populacja. To arytmetyka, nie prognoza — ale pokazuje, że o losie gatunku decyduje nie liczba wypuszczonych ptaków, lecz to, ile z nich dożywa pierwszych toków i zakłada lęgi.

Czego hodowla i wypuszczanie ptaków nie rozwiązują?

Sami leśnicy nazywają odchów i coroczne wypuszczanie ptaków „tylko połową sukcesu”. Druga połowa to biotop: cietrzew potrzebuje terenów, na których znajdzie pokarm i spokój, bez presji drapieżników — wolno chodzących kotów i psów, szopów praczy, lisów czy kruków — i z ograniczoną obecnością ludzi, bo towarzystwo człowieka jest dla tych ptaków silnym stresem. Ani komunikat Lasów Państwowych, ani relacje mediów nie podają, ile z wypuszczonych dotąd ptaków przeżyło i przystąpiło do lęgów na wolności; bez tej liczby nie da się powiedzieć, czy krajowa populacja rośnie. Miarą powodzenia nie jest przychówek, lecz zmiana statusu zagrożenia. Czerwona lista ptaków Polski, przygotowana w 2020 r. przez OTOP wraz z naukowcami z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN oraz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza na podstawie około 1,4 mln obserwacji z lat 2010-2019, pokazuje, że taka zmiana jest możliwa: autorzy wskazują sokoła wędrownego jako gatunek, któremu intensywny program reintrodukcji pozwolił obniżyć kategorię zagrożenia. Ta sama lista wymienia jednak 47 gatunków zagrożonych wymarciem — o 30 proc. więcej niż dwie dekady wcześniej.

Kto finansuje ośrodek i w jakim programie działa?

Ośrodek w Spychowie działa w ramach „Programu czynnej ochrony populacji głuszca i cietrzewia na gruntach będących w zarządzie PGL Lasy Państwowe”, a same działania reintrodukcyjne prowadzone są w projekcie „Razem dla natury — ochrona gatunków i siedlisk na terenach cennych przyrodniczo” w programie Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027. Bieżąca działalność ośrodka hodowli finansowana jest ze środków własnych Nadleśnictwa Spychowo, pochodzących ze sprzedaży drewna. Najbliższy sprawdzian przypada na wiosnę 2027 r.: tokowiska w miejscach, do których trafiły tegoroczne ptaki, pokażą, ilu kogutów doczekało pierwszego sezonu godowego.

Źródła

Ten artykuł opiera się na trzech niezależnych od siebie źródłach:

  1. Leśnicy ze Spychowa odchowali kolejne młode cietrzewie (10.09.2026) (źródło pierwotne)
  2. Cietrzewie ze Spychowa trafią do nadleśnictw w całym kraju (10.09.2026) (źródło niezależne)
  3. Czerwona lista ptaków Polski, OTOP (2020) (źródło niezależne)