Transport · Polska
Blisko 229,6 mln pasażerów kolei w pół roku — każdy miesiąc pierwszego półrocza 2026 przyniósł rekord
Autor Redakcja Nowa Fala··Ludzie

W pierwszym półroczu 2026 r. z polskiej kolei skorzystało blisko 229,6 mln pasażerów — o ponad 18,3 mln osób więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej, co oznacza wzrost o 8,7 procent. Dane pochodzą z Urzędu Transportu Kolejowego. Wyjątkowe jest nie tylko samo półrocze: rekordowy okazał się każdy z sześciu miesięcy z osobna.
Który miesiąc był najlepszy?
Maj: ponad 41,4 mln pasażerów, o 10,6 procent więcej niż rok wcześniej i najwyższy wynik w miesięcznych statystykach UTK. W czerwcu podróżowało ponad 39,1 mln osób — o 8,3 procent więcej niż w czerwcu 2025 r.
Czy pasażerowie jeżdżą też dalej?
Tak, i to jest różnica, której sam licznik podróżnych nie pokazuje. Praca przewozowa wyniosła w półroczu prawie 15,4 mld pasażerokilometrów — wzrost o niemal 1,2 mld (8,3 proc.). Ponieważ liczba pasażerów rosła o 8,7 proc., a pasażerokilometry o 8,3 proc., średnia długość podróży nieznacznie się skróciła: przyrost bierze się w większym stopniu z ruchu na krótszych trasach niż z dalekobieżnych przejazdów. To sugeruje, że kolej zyskuje przede wszystkim w dojazdach regionalnych i aglomeracyjnych.
Czy przewoźnicy uruchomili więcej pociągów?
Praca eksploatacyjna sięgnęła blisko 118,4 mln pociągokilometrów — o ponad 8,1 mln więcej niż rok wcześniej (7,4 proc.). Oferta rosła zatem niemal równie szybko jak popyt, choć minimalnie wolniej. W praktyce oznacza to nieco większe zapełnienie składów.
Skalę zjawiska łatwiej zobaczyć w przeliczeniu na mieszkańca: 229,6 mln podróży w pół roku to średnio około sześciu przejazdów koleją na każdego mieszkańca Polski — licząc wszystkich, także tych, którzy pociągiem nie jeżdżą w ogóle. Dziesięć lat temu ta średnia była wyraźnie niższa, a kolej uchodziła w Polsce za środek transportu w odwrocie.
Praca przewozowa i praca eksploatacyjna to dwie różne miary, które łatwo pomylić. Pierwsza liczy, ile kilometrów przejechali pasażerowie — czyli popyt. Druga liczy, ile kilometrów przejechały pociągi — czyli podaż. Kiedy popyt rośnie szybciej niż podaż, w wagonach robi się ciasniej, nawet jeżeli obie liczby biją rekordy. To jest dokładnie obraz pierwszego półrocza 2026 r.: 8,7 proc. więcej podróżnych wobec 7,4 proc. więcej pociągokilometrów.
Czego te rekordy nie rozwiązują?
Rosnąca liczba pasażerów przy wolniej rosnącej liczbie pociągokilometrów oznacza tłok w godzinach szczytu, zwłaszcza na trasach aglomeracyjnych. Znaczna część sieci pozostaje jednosytorowa i niezelektryfikowana, a wiele mniejszych miejscowości nadal nie ma połączenia — wzrost dotyczy tych, którzy już mają stację w pobliżu. UTK odnotował w tym samym okresie spadek przewozów towarowych, co przy modernizacjach linii oznacza konkurencję o te same tory. Statystyki nie mówią też nic o punktualności.
Co dalej z tym trendem?
Jeżeli tempo z pierwszego półrocza się utrzyma, rok 2026 zamknie się wynikiem powyżej 450 mln pasażerów. Miarą, którą warto sprawdzić w kolejnych zestawieniach UTK, nie jest jednak kolejny rekord liczby podróżnych, lecz stosunek pracy eksploatacyjnej do przewozowej — bo to on pokaże, czy oferta nadąża za popytem, czy tylko rośnie zapełnienie wagonów.
Źródła
Ten artykuł opiera się na dwóch niezależnych od siebie źródłach:
- Urząd Transportu Kolejowego — portal Dane Kolejowe (źródło pierwotne)
- Rynek Kolejowy: UTK — ponad 39,1 mln pasażerów w czerwcu, pierwsze półrocze bliskie 230 milionów (źródło niezależne)